Ostatnia akcja wolontariatu
- Urszula Woźnik-Batko
- Published in Wolontariat
Teraz już na dobre zaczęły się dla naszych uczniów wakacje - bo dobiegła końca ostatnia akcja organizowana przez Szkolny Wolontariat im. św. Jana Pawła II w Sułkowicach. Sprawcą całego zamieszania był absolwent - Maciek Piwowar,
który po sukcesie kwietniowej akcji "Pieczemy i jemy dla Radka", postanowił ją kontynuować (a do pomocy zaangażował pół swojej rodziny
). Od wczoraj w pomieszczeniach udostępnionych przez Stowarzyszenie Gospodyń w Sułkowicach zbieraliśmy i kroiliśmy ciasto i układaliśmy je w pojemnikach. Z naszej szkoły do akcji włączyli się uczniowie z klas: 1 tg (Latoń Anna i Mielecki Mateusz), 1 tm (Sroka Konrad), 1 tum (Ziembla Maksymilian), 2 wz (Sroka Agnieszka), 3 tmh (Sztebel Paulina), 3 tum (Wojnarowski Łukasz, Jamróz Oliwier, Bochenek Hubert, Sroka Kajetan), 3 wz (Kurowska Natalia i Piwowar Maciej), 4 tmm (Gruchała Seweryn), 4 tż (Skrzeczek Kamila) oraz nauczyciele (Francuziak Ewa, Kęsek-Olesek Agata, Listwan Jolanta, Petranowicz Małgorzata, Piątkowska-Łakomy Małgorzata, Piwowarska-Piechota Katarzyna, Woźnik-Batko Urszula). Miłym zaskoczeniem były dla nas ciasta ofiarowane przez @Klub Senior + w Sułkowicach, których było bardzo dużo, do ofiarodawców dołączyła także Piekarnia i cukiernia w Izdebniku (Trela S., Turek L. i K. , Tatar Piotr i Dorota) oraz Hotel Gala. A dziś od rana "rozkładaliśmy" się przed Starą Szkołą (tutaj podziękowania dla panów Macieja Betleja i Grzegorza Bieli), na pierwszej zmianie Maćkowi towarzyszyły panie Ewa Francuziak, Katarzyna Makuch i Urszula Woźnik-Batko, do których później dołączyły Helena Chodurek i Marta Biernat, Małgorzata Piątkowska-Łakomy, Jolanta Listwan, Elżbieta Ziemianin-Profic oraz uczennice klasy 1 tg: Anna Latoń, Asia Mirocha i Magda Postawa, z 2 wz Aga Sroka i z 2 th Kinga Świątek. Pomoc ta była potrzebna, bo zainteresowanie akcją przerosło nasze oczekiwania do tego stopnia, że już po trzeciej mszy św. o 10.00 zabrakło nam ciasta. Jednak do 13:00 wszyscy, którzy mimo to chcieli dołączyć się do zbiórki, mogli wrzucić datek do puszki. Miłym zaskoczeniem był dla nas anonimowy rowerzysta, który wrzucił do puszki dużą kwotę, nie chciał w zamian ciasta, a przyjechał specjalnie z daleka, by bezinteresownie wesprzeć zbiórkę. Zebrana kwota wprawiła nas wręcz w osłupienie, gdyż po otwarciu puszek okazało się, że zebraliśmy 17 010 zł!

Na koniec chcielibyśmy podkreślić, że akcja z pewnością nie poszłaby tak dobrze, gdyby nie ogromny wkład pracy całej rodziny Radka: pani Marysi i pani Krysi oraz cioć. Im oraz całej rzeczy anonimowych "pomagaczy" jeszcze raz serdecznie dziękujemy.
Mamy nadzieję, że DOBRO DO WAS POWRÓCI 
